Mój 2,5 miesięczny synek pięknie śpi, naprawdę! Ileż to razy słyszałaś taki tekst, w duchu pragnąć udusić z zazdrości kobietę, która te słowa wypowiadała. kiedy Ty wybudzasz się co 1,5 godziny, wycieńczona niczym zombie. Szkoda, że nie dopytałaś, co przez to rozumie… Myślę, że mogłabyś się zdziwić…Ja na przykład jestem zachwycona snem mojego młodszego dziecka, bo śpi ciągiem 5-6 godzin, ale otwarcie dodam, że od 19-20 do 1-2 w nocy, a później budzi się co 2 godziny na karmienie przez resztę doby. Śpiąc w ciągu dnia najczęściej na mnie lub w chuście (o czym często wspominam) i…jest to zupełnie normalne.

Ale Teściowa powiedziała…

Mama albo teściowa często mówią, że im dzieci przesypiały szybko całą noc, wtedy warto dociekać, w jakim wieku i czy przypadkiem nie były na mleku modyfikowanym. Ponieważ maluchy karmione mieszanką faktycznie śpią dłużej, co nie znaczy, że lepiej.

Mleko w proszku jest ciężkostrawne, więc bobas swoją energię poświęca na proces trawienia i sen jest mocniejszy. Jednak sumarycznie ilość pobudek nie ulega zmianie, ponieważ dziecko wybudza się nie tylko z głodu, ale również, dlatego, że jest mu za ciepło, niewygodnie, za zimno i przede wszystkim z potrzeby bliskości.

Na forum też widziałam, że inne dzieci lepiej śpią

Ostatnio na grupie spotkałam się ze sleeping chart. Bardzo popularnym w Stanach schemacie spania niemowląt i małych dzieci. W USA dużą popularnością cieszy się trening snu, gdyż amerykanki są podwójnie (sick!) zmęczone. Z racji braku jakiegokolwiek urlopu macierzyńskiego, zmuszone do szybkiego powrotu do pracy, próbują wszelkich sposobów by maluch się uniezależnił. Czasem do tego stopnia, że przesypianie nocy urasta do kryterium kompetencji jako rodzica. Stad pojawiło się przekonanie, że za oceanem skuteczniej radzą sobie ze snem niemowląt.

Ale miało spać 16 godzin na dobę!

Nawet istnieje związek frazeologiczny: spać jak niemowlę, ale można go wsadzić między bajki. Faktycznie mały człowiek śpi 16 godzin na dobę, jednak zupełnie normalne jest to, że wybudza się co 1,5-2 godziny, z racji cykliczności snu.

Cykl snu każdego człowieka składa się z dwóch faz:

  • REM – rapid eye movement – nazwa pochodzi od ruchu gałek ocznych, które szybko poruszają się w czasie jej trwania) Jest to faza snu płytkiego, aktywna, łatwo podczas niej o wybudzenie
  • oraz NREM – non rapid eye movement Podczas, której mięśnie wiotczeją, słychać chrapanie, a ciało przypomina kłodę. U maluchów kończyny wiotczeją, podniesiona rączka opada bezwładnie

Fazy płynnie przechodzą jedna w drugą i jeśli człowiek nie jest wystarczająco zregenerowany i nie ma żadnej przeszkody, cykl zaczyna się od początku.

Czy sen dorosłego i malucha są takie same?

Tutaj podobieństwa niestety się kończą. Im młodsze dziecko, tym bardziej przywiązane jest do nawyków z łona matki. Budzi się odkładane do łóżeczka, ponieważ to poruszanie się ciężarnej kołysało do snu. Bezruch był sygnałem do aktywności i przypomnienia kopniakami o swoim istnieniu. Wynika to z dwóch powodów:

  1. cykl snu maluchów zaczyna się od fazy REM, czyli płytkiej i aktywnej, w której łatwiej o wybudzenie, u dorosłych odwrotnie od NREM
  2. cykle snu dziecka są krótsze i wydłużają się wraz z wiekiem
  3. Im młodszy maluch tym procentowo większy udział fazy REM w porównaniu do snu spokojnego, w którym trudniej o wybudzenie

Wcześniaki urodzone przed 30 tygodniem  spędzają w fazie REM ponad 70%, a już noworodki urodzone w terminie jedynie 50% czasu.

Moje dziecko nie śpi w dzień!

Bywają niemowlęta, które budzą się z drzemki po 20-45 minutach, kiedy kończy jedna z faz snu i jeśli organizm nie potrzebują lub nie potrafią przejść w kolejną fazę, budzą się. Czy to oznacza, że się nie wysypiają? Jeśli dziecko nie jest marudne, radośnie oddaje się aktywności, nie warto je zmuszać do dalszego spania. Catnaps są charakterystyczne dla dzieci karmionych piersią i regenerują je w pełni. Niestety zegar biologiczny w dużej mierze jest uwarunkowany genetycznie. Jeśli jak ja słyszałaś w domu, że rodzice wiecznie nosili Cię na rękach, bo inaczej nie chciałaś spać, to przygotuj się, że Twój maluch może mieć podobnie

Dlaczego niemowlęta tak śpią?

Ponieważ faza snu NREM służy odpoczynkowi, co dla ukształtowanego rosłego jest niezbędne, by się zregenerować. On rozwinął wszystkie narządy i potrzebuje energii na kolejny dzień. Natomiast faza REM stymuluje wzrost i dojrzewanie układu nerwowego niemowlaka. Podczas jej trwania wzrasta ilość przepływającej przez mózg krwi, tworzą się nowe połączenia neuronalne i rozwijają ośrodki mózgowe.

W ciągu 120 minut niemowlę przeszło 3 fazy, więc miało 3 razy więcej możliwości wybudzenia, dorosły przespał tylko jeden cykl. U dojrzałego człowieka około 24 minut pochłonęła faza REM, a pozostałe 96 spał niczym kłoda w NREM. Niemowlak natomiast płytkim snem przespał łącznie 3×20 minut, czyli AŻ godzinę, a rzadko zdarza się, że jest tak cicho by się nie wybudził. Dlatego też mówi się, że bobasy są w stanie obudzić się przy mrugnięciu oczami.

Jak sprawić, by dziecko zasypiało lepiej?

Skoro wiemy, że niemowlak zasypia płytszym snem niż dorosły, należy to wykorzystać. Nie warto odkładać go natychmiast po zaśnięciu, ani tym bardziej poprawiać, otulać, bo każdy najmniejszy ruch spowoduje pobudkę. W fazie REM maluszek mruczy, kwili, ma uchylone powieki, rusza gałkami ocznymi, uśmiecha się. Warto poczekać 20-30 minut i dopiero dobrze rozespanego bąbla odłożyć.

Wraz z wiekiem wydłuża się faza NREM w okolicy 6-12 miesiąca,  cykl snu wydłuża się do 50 minut, a faza REM z 50 maleje do 35%. By w 3-5 roku życia osiągać jedyne 20-25%, czyli prawie jak u osoby dorosłej.

Przyzwyczaiłam dziecko do niespania?

Nie daj sobie wmówić, że Twoje dziecko powinno w określonym wieku przesypiać noce, nie istnieją bowiem takie kryteria udowodnione naukowo. Cykl snu i czuwania jest uwarunkowany genetycznie, jednak nie daj sobie wmówić, że dziecko przyzwyczaiłaś do płytkiego snu, to normalna fizjologia. Jeśli życzliwi nie wierzą, powołaj się na ten artykuł. Czasem warto też dopytać ambitne mamuśki na czym polega przesypianie całej nocy, bo można się bardzo zdziwić. Jak bardzo spanie różni się swoją definicją, z resztą po co wyścigi, czy rodzicielstwo samo w sobie nie jest wystarczająco stresujące?