Skończyłam jedne z bardziej wymagających studiów, ludzie byli naprawdę ambitni i nie raz próbowali ukryć swoją ciężką pracę pod płaszczykiem ponadprzeciętnych umiejętności, w stylu: nic się nie uczyłem do egzaminu, a dostałem piątkę. Nie sądziłam jednak, że smak prawdziwej rywalizacji poznam dopiero w momencie, kiedy zostanę mamą!

Presja innych Mam

Jak dziś pamiętam jedną z moich pierwszych wizyt na placu zabaw, siedząc na ławce mimochodem zostałam uczestnikiem rozmowy dwóch mam, które prześcigały się w wymienianiu nowych, wybitnych umiejętności swoich pociech. Mój Franek miał wtedy 9 miesięcy i mimo, że stawał, raczkował, chodził nawet wzdłuż mebli, to nie był zbyt rozmowny, ani nie siadał i nie budziło to mojego niepokoju. Tymczasem kobiety zaczęły dochodzić do wyżyn absurdu, jedna z nich twierdziła, że jej 1,5 roczny syn umie recytować…alfabet! A druga, iż roczniak zaczął chodzić mając 7 miesięcy! Sam! Pytanie tylko co jedna rozumiała, pod hasłem „recytować alfabet” a druga „samodzielne chodzenie” Lekko rozbawiona opuściłam plac zabaw w obawie, że jeszcze któreś z maluchów zrobi mi prelekcję, albo kolokwium, w końcu, czemu nie studia i doktorat przed odpieluchowaniem?

Presja społeczna

Nie ma co winić młodych matek, społeczeństwo podsyca te ambicje, dziadkowie twierdzą, że ich dzieci przesypiały noce w wieku kilku tygodni, a do pół roku już każde było odpieluchowane. Ile w tym prawdy? No cóż…a jak dobrze Ty pamiętasz, co było 30 lat temu? Bo ja, niezbyt dobrze, a pamięć mam nie najgorszą…

Harmonijny rozwój

Czym innym jest presja i rywalizacja, a czym innym obserwacja rozwoju dziecka sprzyjająca  prawidłowemu wzrastaniu i rozpoznawaniu ewentualnych nieprawidłowości. Właśnie o ten aspekt powinni zadbać rodzice wspierani przez lekarza prowadzącego malucha. By ustalić czy rozwój przebiega harmonijnie ustalono-kamienie milowe, (czyli ważne, kluczowe umiejętności) zdobywane w przewidywanej kolejności w określonym czasie. Pokazują one jak rozwijający się układ nerwowy dziecka reaguje, adaptując się do środowiska.

Kluczowe umiejętności:

Umiejętności podzielono na obszary:

  • ruchowe- pozwalające na coraz większą samoobsługę duża motoryka, mała motoryka (
  • komunikacji (mowa, język, komunikacja niewerbalna)
  • poznawczy-reakcja dziecka na sygnały płynące ze zmysłów
  • społeczno-emocjonalny.

Poniżej przedstawiono nowy schemat osiągania tzw. kamieni milowych obejmujący 5 obszarów rozwoju.

źródło: mp.pl Wiek występowania kamieni milowych we wczesnej ocenie rozwoju dziecka

Nie łącz danej umiejętności z konkretnym miesiącem!

Przedstawiono tutaj górne granice wieku, w którym powinny być osiągnięte istotne umiejętności. Ostrzegam! Nie zgadzam się na, tak charakterystyczne dla zatroskanych mam podejście: „On ma już 6 miesięcy i nie siedzi…” Nie łączcie danej umiejętność z konkretnym miesiącem. Należy bardziej skupić się na harmonijnym rozwoju.

Ostrzegam również przed skupianiem się wyłącznie na rozwoju ruchowym, często sygnały ostrzegawcze z innych obszarów są ignorowane przez rodziców. Szczególnie te z obszaru społeczno-emocjonalnego.  Fakt, że maluch nie rozwinął danej kompetencji w danym miesiącu, nie znaczy, że nie rozwinie kilku kolejnych w następnym. Tabelka ma być schematem- punktem odniesienia jakim obszarom rozwoju należy się przyjrzeć, u jakiego specjalisty warto się skonsultować (fizjoterapeuty, neurologa. Psychologa, logopedy itd.).

Kiedy zgłosić się do lekarza?

  • Zawsze,kiedy budzi to twój niepokój, to Ty jesteś ekspertem od swojego dziecka
  • Maluch nie osiąga „kamieni milowych” w przewidywanym czasie
  • „cofa się” traci zdobyte umiejętności
  • Przyjmuje asymetryczną postawę ciała
  • wydaję się być sztywne lub zbyt wiotkie
  • często silnie odgina się do tyłu
  • zdaje się mieć tik, albo bliżej nieokreślone odruchy

Anglicy i Francuzi, a rozwój

Każde dziecko jest inne, a rozwój malucha to nie wyścig. Żyjemy w zwariowanym świecie, gdzie wszystkiego „trzeba” więcej, szybciej. Bardzo ciekawe podejście do rozwoju mają brytyjscy lekarze, otóż nie uznają oni kamieni milowych w pierwszym roku życia dziecka, w podziale na poszczególne, dając mu na osiągnięcie wszystkich umiejętności te pierwsze 12 miesięcy. Jak z resztą widać każde kolejne przedziały czasowe zakładają właśnie rok na ocenę prawidłowego wzrastania.

Francuzi natomiast podchodzą do kształtowania się malucha jeszcze inaczej, otóż nie nastawiają się na osiągnięcia. Jako rodzice bardziej skupiają się na pokazywaniu świata, uczą doświadczać różnych rzeczy. Nie idą z niemowlakami na basen, by uczyć je pływać, ale by maluszki doświadczyły ponownie środowiska wodnego. By każdy zmysł dostawał jak najróżniejsze bodźce.

Rozwój i rodzicielstwo to nie wyścig!

Z resztą sama wiem, już nawet z matczynego doświadczenia, że każde dziecko jest inne, a najważniejsze jest byśmy jako rodzice mu towarzyszyli i obserwowali. By szybko wyłapać nieprawidłowość. Skończmy z nieustanną presją, że jeśli nasze dziecko nie osiągnęło danego kamienia milowego, to jesteśmy niekompetentnymi rodzicami, bo robimy krzywdę nie tylko dziecku, ale przede wszystkim sobie! W końcu rodzicielstwo to nie wyścig na 100 metrów, a najdłuższy maraton naszego życia.