Dzieci wydają się nieustannie chorować

Nie jest to spowodowane jedynie dojrzewającym układem odpornościowym, maluchy do 5 roku życia chorują ponad 120 razy! Mały niemowlak oddycha głównie przez nos to ułatwia mu ssanie, dlatego drożność nozdrzy jest kluczowa w pierwszych miesiącach życia i nawet najmniejszy katar nie może zostać zignorowany.

Anatomia czaszki dziecka jest zupełnie inna niż dorosłego gardło, kanał łzowy i słuchowy sąsiadują ze sobą w bardzo bliskiej odległości, dlatego infekcje tak łatwo przechodzą z jednej postaci w drugą. Zaczyna się od zwykłego kataru, a kończy się zapaleniem oskrzeli, ucha, a nawet płuc! Co więcej małe dziecko nie jest w stanie samodzielnie skutecznie pozbyć się wydzieliny z nosa, najczęściej ją połykając. Podczas snu spływa ona do niższych partii układu oddechowego, doprowadzając do rozwoju stanu zapalnego dolnych dróg oddechowych.

Kiedy pojawia się katar…

Układ oddechowy lubi chłodne, wilgotne powietrze, kiedyś lekarze zalecali wietrzenie pomieszczenia, w którym przebywało chore dziecko. Jednak w dobie wielkich miast i smogu, nie jest to najlepsze rozwiązanie (jeśli mieszkacie w mniejszej miejscowości, na wsi, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest niewielkie to korzystajcie) . Sezon grzewczy jest zabójczy dla śluzówki układu oddechowego. Dlatego warto wziąć ręcznik zmoczyć go i rozwiesić na przykręconym na najniższy stopień grzejniku. Jeżeli takie rozwiązanie się sprawdzi z całego serca polecam nawilżacz powietrza, nas ratuje każdej zimy przy infekcjach. Zalecana wilgotnośc w pokoju malucha to 40% maksymalnie do 60, powyżej zaczynają rozwijać się drobnoustroje. Natomiast temperatura to przy infekcji 20, a w nocy nie powinna przekraczać 18 st.

Kiedy maluch nie wydmuchuje noska…

Musimy wspomóc dziecko w pozbywaniu się wydzieliny. Bardzo przydatne są dostępne na rynku aspiratory do nosa, które skutecznie udrażniają nozdrza. Stosowane wcześniej gruszki, nie mają wystarczającej siły ssącej. Często od rodziców moich pacjentów słyszę, że dziecko bardzo nie lubi odciągania wydzieliny. Mój starszy synek też za tym nie przepadał, jednak akceptacja przyszła, kiedy zamieniliśmy akcję w zabawę.Wszystko odbywa się przez naśladownictwo- najpierw Mama stosuje aspirator na sobie, na Tacie, pozwalamy Bąblowi się nim pobawić, żeby się oswoił ze sprzętem i mimo, że entuzjazmu brak-to nie ma już histerii na sam widok, więc wytrwałość popłaca.

Nie można jednak przesadzić z częstością odciągania, powinniśmy się ograniczyć do 3 razy dziennie. Należy również uważać czy siła ssąca nie jest zbyt silna, powodując mikrouszkodzenia śluzówki

Jeśli nie aspirator…to sól

Izotoniczna sól  fizjologiczna to absolutna konieczność u rodziców małych dzieci. Noworodkom i małym niemowlakom, jeśli mieszkacie w mieszkaniach w sezonie grzewczym można aplikować sól z ampułek przy katarze. Kiedy dziecko jest większe ma ponad 6 miesięcy można stosować preparat w spreju. Najlepiej ustawiając pojemnik spreju na krzyż, czyli aplikujemy sól morską do prawej dziurki lewą ręką, kierjąc ujście na nozdrze, a nie przegrodę noswą. Poniaż ta ostatni jest unerwiona i dobrze ukrwiona, co może powodować nieprzyjemne uczucie i ból, a więc opór gwarantowany

A może mleko?

U niemowlaka, szczególnie, kiedy jeszcze nie jest ruchliwe, czyli przez pierwsze 6 miesięcy życia- problem jest podwójny, nie dość, że maluszek nie odkrztusza. To w pozycji leżącej nie trudno, by wydzielina zalegała w oskrzelach, a tutaj już tylko krok do zapalenia. Dlatego starajmy się takiego maluszka pionizować przez noszenie, chustowanie, albo układanie główki wyżej. To nie tylko ułatwi oddychanie, ale też poprawi odpoczynek podczas drzemek. Co więcej zamiast soli, do noska można zapuszczać nasze, matczyne mleko, które nawilża równie skutecznie.

Dobre nawyki przez zabawę

Kiedy malec skończy rok możemy zacząć przyzwyczajać go do dmuchania noska, znowu na zasadzie, oswajania przez zabawę. Początkowo maluch robi to nieskutecznie, ale ważne żeby pokazać, że najpierw opróżniamy jedną dziurkę, później drugą, a nie obie na raz i że każdy w domu używa chusteczek. Wtedy dziecko oswaja się z zasadami walki z przeziębieniem i że kataru musimy się pozbywać. Po każdym udrożnieniu dróg oddechowych warto stosować sól morską w aerozolu, która dobrze nawilża śluzówki i poprawia komfort oddychania.

Co z kaszlem?

Przede wszystkim inhalacje z połowy ampułki soli fizjologicznej 3x dziennie, a następnie oklepać plecy malca. Możemy je stosować od pierwszych dni życia-pamiętajmy wykonujemy ją w pozycji siedzącej dziecka. Inaczej rozpylacz po prostu nie działa… Dbajmy by maseczka dobrze przylegała i nie przemiszczała się. Przyznaję u nas inhalacje to zmora… Staram się je wykonywać, gdy Stasiek praktycznie usypia. W trakcie śpiewamy piosenki, albo oglądamy ulubione bajki.

Kiedy do lekarza?

Pamiętajcie kaszel u dziecka poniżej 12 miesiąca życia to sygnał, by skonsultować się z lekarzem. Może wskazywać na „coś więcej” niż zwykłe przeziębnie. U starszych dzieci warto skorzystać z dostępnych bez recepty syropów wykrztuśnych i rozrzedzających wydzielinę. Nie wolno natomiast bez konsultacji stosować u dzieci preparatów przeciwkaszlowych.

Przed snem

O ile w ciągu dnia jesteśmy w stanie kontrolować stan dróg oddechowych dziecka, to przed snem pojawia się problem. Nigdy nie mamy pewności, czy maluch w ogóle będzie w stanie przespać noc, dlatego musimy się do niej dobrze przygotować. Po pierwsze łatwiej oddycha się w większej wilgotności i niższej temperaturze i tutaj świetnie sprawdza się nawilżacza powietrza.  Szczególnie, gdy mieszkamy w mieszkaniu, a system grzewczy zapewnia nam warunki subsaharyjskie.

Majeranek i olejki eteryczne

Przed snem super sprawdzi się kąpiel (nie wiem skąd przekonanie, że przeziębionych dzieci nie można myć-to mit) delikatnie rozgrzeje bąbla, a także nawilży drogi oddechowe. Następnie odciągnijmy aspiratorem wydzielinę i rozsmarujmy niewielką ilość maści majerankowej pod noskiem. Ma ona dwie zalety nawilża podrażnioną chusteczkami skórę wokół nozdrzy i ułatwia oddychanie. Dodatkowo możemy nakropić niewielką ilość olejku sosnowego, piniowego, albo eukaliptusowego na materacyku łóżeczku.

Najważniejsze!

Podsumowując: najważniejsze jest, by pozbyć się wydzieliny z dróg oddechowych! Zalegając powoduje miejscowy stan zapalny, a z racji bliskości kanału słuchowego i oskrzeli przeziębienie może skończyć się poważną infekcją oraz antybiotykiem. Jeśli wasz maluch ma do 6 miesięcy katar utrzymuje się, od co najmniej dwóch dni, mimo wszystkich powyższych metod. Ma 6-12 miesięcy i pojawił się kaszel, objawy narastają, albo też wystąpiła gorączka (Przy temperaturze do 38 ° można podać lek przeciwgorączkowy). Gdy samopoczucie dziecka się pogarsza, objawy nasilają to znak, że należy zgłosić się do lekarza. Ponieważ powinien on zdecydować, co dalej, ma on niezbędne narzędzia do dalszego badania, diagnozowania i leczenia. Dalsza konsultacja jest niezbędna, nie zawsze skończy się na antybiotyku, nigdy nie powinien być pierwszą linią ataku, ale ostatnią linią obrony.