Twoje dziecko wróciło z przedszkola lub żłobka z przeziębieniem? Zdaje się wiecznie chorować i tak naprawdę nie wiadomo, czy to jedna nieustająca infekcja, czy zaraża się wciąż na nowo? W telewizji podobne obrazy, a po podaniu magicznego środka w syropie czy kapsułce objawy mijają. Jak nie ulec tej wizji, skoro widmo wiecznego zwolnienia w pracy nie jest mile widziane. Czy reklamowane produkty faktycznie działają, a jeśli tak to, który wybrać? Przyjrzyjmy się im bliżej przez pryzmat badań naukowych.

Czosnek

Zacznijmy od metod naturalnych, czosnek jest chyba jednym z najczęściej wybieranych roślin, kiedy pojawią się pierwsze objawy przeziębienia. Nie jest to bezpodstawne ze względu na zawartość allicyny. Ma działanie bakterio- i grzybobójcze, działa na większość bakterii, ale nie na wszystkie szczepy. Należy podkreślić, że nie zbadano jej wpływu na wirusy, które również są przyczyną przeziębienia. Badanie przeprowadzone w Australii dowiodło, że osoby suplementujące czosnek rzadziej zgłaszały przeziębienie w porównaniu do placebo. Co więcej objawy trwały krócej często zgłaszano jednak działania niepożądanych takie jak: nieprzyjemny zapach, ból żołądka oraz uczucie wzdęcia. Naukowcy nie są jednoznaczni, co związku czosnku i zapobiegania przeziębienia, zalecając dalsze badania. Jedno jest pewne czosnek nie jest ulubionym warzywem niemowląt i małych dzieci. Co najwyżej można go przemycić, jako przyprawę, czy marynatę, ale to nie jest złą wiadomość, gdyż jedynie ze świeżo wyciśniętego czosnku wydziela się allicyna. Dodatkowo w takiej naturalnej postaci działa on silniej niż sztuczny suplement w kapsułkach.

jak wzmacniać odporność

Witamina C

Nie wiem czy też tak macie, ale po łyknięciu witaminy C mam wrażenie, że lepiej mi się oddycha, od razu czuję się zdrowsza. Niestety badania pokazują, że moje doświadczenie jest raczej efektem działania placebo i klasycznego poczucia zadbania o siebie. Naukowcy donoszą, że długotrwałe przyjmowanie witaminy C przynosi efekty u osób narażonych na szczególny wysiłek fizyczny bądź stres, takich jak żołnierze czy sportowcy. Nie zmniejsza ona ryzyka zachorowania, zauważono jednak, że skraca czas przeziębienia. W badaniach ze względu na niski koszt stosowania i małe ryzyko działań niepożądanych zaleca się by każdy sam ocenił działanie terapeutyczne witaminy C na sobie, może warto pomyśleć o jej naturalnych źródłach cytrusach, produktach kiszonych, na które obecnie jest sezon.

Jeżówka purpurowa

Jeżówka czyli echinacea, swego czasu reklamowana była jako preparat, który w połączeniu z witaminą C zmniejsza ryzyko przeziębienia aż do 80%. Badania kliniczne tego jednak nie potwierdziły, pojedynczy respondenci zgłaszali pozytywny wpływ stosowania preparatu jeżówki, jednak nie był on dość istotny klinicznie. Co więcej za najbardziej skuteczną uważa się nalewkę z echinacei, a nie sądzę by rodzice byli chętni do podawania jej w takiej postaci.

Czarny bez

Przebadano syrop z czarnego bzu na osobach podróżujących, co u części z nich przyniosło pozytywne reazultaty. Jednak nie dało wystarczającego efektu klinicznego, by zalecić go u wszystkich. Stosowanie czarnego bzu w medycynie ma bardzo długą historię, jednak nieprawidłowe samodzielne przygotowanie ekstraktu z tej rośliny może być nawet trujące, szczególnie u dzieci. Dlatego jeśli zdecydujemy się na sambucus nigra warto skorzystać jednak z preparatów aptecznych.

Cynk

Naukowcy donoszą, że jeśli cynk przyjmowany jest przewlekle(przynajmniej 5 miesięcy) zapobiega on infekcjom górnych dróg oddechowych. Wzięty w ciągu 48 godzin od pierwszych objawów może skrócić przebieg choroby. Niestety nikt nie jest w stanie określić skutecznej dawki zarówno stosowanej profilaktycznie jak i prewencyjnie, przez co brak preparatu, który byłby zarówno skuteczny jak i bezpieczny. Co więcej w badaniach nie uwzględniono dzieci. Może to jednak lepiej, gdyż długotrwałe przyjmowanie cynku przyczynia się do niedoborów miedzi, a także anemii. Są to poważne działania niepożądane, co więcej osłabia on działanie niektórych antybiotyków, sterydów, ibuprofenu, aspiryny, żelaza i nie jest wskazany w terapii wielolekowej. Co zrobić w tej sytuacji, jak zawsze odwołam się do diety i naturalnego uzupełniania tego pierwiastka.

Tran

Swego czasu w Polsce podawano tran profilaktycznie w przedszkolach, ze względu na zawartość witaminy D. Jednak nie można było kontrolować stężenia, jakie zwierała porcja tranu, dlatego z pomysłu się wycofano. Przeprowadzane badania jak w przypadku poprzednich preparatów są niejednoznaczne. Zaleca się przyjmowanie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, głównie pod postacią tłustych ryb morskich. Jednak niewielu rodziców się na to decyduje, wybierając tran. Jeśli i Ty zaliczasz się do tej grupy polecam wybierać tłuszcz z wątroby dorsza i ryb dorszowatych, bo na jego wpływie skupiają się badacze.

Z resztą jedynie taki produkt może nazywać się tranem, bardzo popularne są zawierające olej z wątroby rekina. Owszem wpływają one na odporność dzięki skwalenom i alkiloglicerolom, ale zawierają mniej kwasów tłuszczowych.

Witamina D

Witamina D kojarzy nam się głównie z profilaktyką krzywicy i prawidłowym rozwojem naszych dzieci. Od jakiegoś czasu zwraca się uwagę na wielokierunkowe jej działanie, między innymi na rolę jaką odgrywa w budowaniu odporności. Niedobór witaminy D sprzyja częstszym infekcjom, wobec tego bardzo ważne jest przestrzeganie odpowiedniej suplementacji u maluchów. Każdy rodzic pamięta, by podawać wit. D póki jest małe, ale warto zaznaczyć, że powinno się ją przyjmować według niektórych źródeł nawet do 18. roku życia. Również dorośli przy niewielkiej ekspozycji na słońce często mają niedobór witaminy D. Rozpoczęto badania czy dodatkowe zwiększenie dawki witaminy pomoże w zapobieganiu przeziębieniom i grypie. Konkluzja jest jedna niedobór sprzyja częstszym i cięższym chorobom, nadmiar natomiast  nie zapobiega infekcjom.

jak wzmacniać odporność

Probiotyki

Oczywista jest rola preparatów probiotycznych w czasie antybiotykoterapii, czy biegunkach. Pojawiło się hasło, głoszące, że spora część naszej odporności pochodzi z układu pokarmowego. Nie da się ukryć, że jest w tym ziarnko prawdy, szczególnie jeśli chodzi o dietę. Jak wybrać najlepszy probiotyk przeczytasz we wpisie, ale budowanie j flory jelitowej pomoże walczyć z infekcjami górnych dróg oddechowych? Badania trwają, ostatnie doniesienia pokazują, że podawanie probiotyków dłużej niż 14 może utrudniać powrót naturalnej flory fizjologicznej. Probiotyki przyjmowane doustnie albo nie przyjmują się i są po prostu wydalane, albo konkurują z naturalną florą jak donosi Instytut Weizmanna.

Lizaty bakteryjne

Dostępne preparaty (broncho-Vaxom, Ribomunyl, Ismigen,, Luivac) same w sobie zawierają różne szczepy bakterii w niewielkich ilościach. Nazywane są szczepionkami nieswoistymi. Pobudzają układ odpornościowy i stymulują syntezę przeciwciał. Badania potwierdziły ich skuteczność. Zmniejszają liczbę łagodnych infekcji górnych dróg oddechowych u dzieci z nawracającymi infekcjami, skracając również ich czas trwania. Jednak preparaty te powinny być zalecane i stosowane pod kontrolą lekarza. To specjalista decyduje komu je podać, ponieważ nawracające zakażenia mogą być objawem niedoborów odporności. Co więcej ciężko rozróżnić ile nawracających infekcji, o typowym przebiegu przemawia za podaniem lizatu. Osobiście miałam pacjentów, którzy nie przetrwali zimy bez tych doustnych szczepionek i takich, którzy byli rozczarowani brakiem efektu.


Do tej kategorii zalicza się również popularny preparat z Streptococcus salivarius K12 dostępny bez recepty. Jednak trudno ocenić jego skuteczność, ponieważ nie ma wystarczającej ilości niezależnych badań.

 Pranobex inozyny

(Preparaty takie jak: eloprine, groprinosin, neosine, isoprinosine) Wskazany wspomagająco u osób o obniżonej odporności, w przypadku nawracającej opryszczki czy  infekcji górnych dróg oddechowych o typowo wirusowym przebiegu. Jednak konia z rzędem temu, który na “oko” jest w stanie określić drobnoustrój jaki wywołał chorobę. Badania są niejednoznaczne o ile wykazano pozytywny wpływ na skrócenie czasu infekcji wywołanej przez rhinowirusy, o tyle jest nieefektywny jeżeli chodzi o zmiejszenie zachorowalności na przeziębienie u dzieci

Ponawiam swój apel odporności nie da się zbudować bez prawidłowo zbilansowanej diety i zdrowego stylu życia. Reklamy znacznie przejaskrawiają moc wszelkich preparatów wspomagających. Jak sami widzicie nawet naukowcy są niejednoznaczni w swoich ocenach namawiając często na wypośrodkowanie zdrowego rozsądku i ryzyka działań niepożądanych. Każdy z nas ma swoje ulubione specyfiki na odporność i najczęściej wybieramy je z przywyczajenia. Nie można przecenić efektu placebo, bo uczucie troszczenia się o siebie odgrywa ogromną rolę w zdrowieniu. Pamiętajmy, że możemy wspomagać swoją odporność, ale nie zawsze obejdzie się bez wizyty u lekarza, a nawet antybiotyku.