Odkąd Franciszek zaczął chodzić do żłobka, czyli od września, przeszliśmy już przeziębienie, zapalenie ucha, a mamy obecnie przedłużający się, męczący kaszelek. W moich zmaganiach z infekcjami nie jestem jednak osamotniona, walka z przeziębieniem jest dobrze znana każdej Mamie. W okresie jesienno zimowym w przychodni przynajmniej raz dziennie słyszałam: odkąd posłaliśmy Bąbla do przedszkola, on cały czas choruje, albo- mała chyba ma obniżoną odporność, jej brat tyle nie chorował. Może to niedobory odporności?

Jak to jest z tymi infekcjami?

Dla dziecka w wieku przedszkolnym uznawane jest za normę, według danych amerykańskich 6-8 infekcji górnych dróg oddechowych na rok, a u 10-15% przedszkolaków nawet do 12! U nas wygląda to tak, że Maluch tydzień choruje, regeneruje siły, kolejne siedem dni ochoczo uczęszcza na zajęcia i znowu zmaga się z katarem. Nie wiadomo czy bardziej odpoczywa od zdrowia czy choroby… Kurczowo trzymam się myśli, że liczba infekcji spada wraz z wiekiem, w końcu u dorosłych to jakieś 2-3 zachorowania rocznie. Poza tym układ odpornościowy musi dobrze poznać drobnoustroje, by w przyszłości skutecznie się przed nimi bronić, więc początkowe infekcje są nieuniknione. Również okres jesienno-zimowy, czy przesilenie wiosenne zdecydowanie sprzyja zakażeniom górnego układu oddechowego.

Jak często, to za często?

Rodzice drżą na myśl o infekcjach w obawie przed niedorozwojem układu immunologicznego. W medycynie istnieje pojęcie niedoborów odporności, na które składa się około 200 jednostek chorobowych, związanych z nieprawidłową odpowiedzią układu odpornościowego na infekcję. Zdarzają się one rzadko, często występują rodzinnie, nie zawsze ujawniają się w okresie dzieciństwa. Co jednak powinno nas zaniepokoić?

  • dziesięć lub więcej zakażeń w ciągu roku
  • Cztery lub więcej zapaleń uszu w ciągu roku
  • Dwa lub więcej zapalenia zatok w ciągu roku
  • Antybiotykoterapia trwająca 2 miesiące lub dłużej z niewielką poprawą – ale nie w przypadku błędnego stosowaniu antybiotyku na zakażenia wirusowe
  • Dwa lub więcej zapalenia płuc w ciągu roku (przebiegu tych zapaleń, ich przyczyna i reakcji na leczenie)
  • Brak przyrostu masy ciała i zahamowanie wzrostu (przy wykluczeniu innych przyczyn)
  • Powtarzające się głębokie ropnie skórne lub narządowe (w skórze, węzłach chłonnych albo organach wewnętrznych – wątrobie, płucach, mózgu)
  • Przewlekła grzybica jamy ustnej lub skóry u dzieci po 1. roku życia (młodsze dzieci mają tendencję do pleśniawek)
  • Konieczność długotrwałego leczenia zakażeń dożylnymi antybiotykami
  • Dwa lub więcej ciężkie zakażenia, takie jak: zapalenie mózgu, kości, skóry, posocznica (jak widać sepsa może się przydarzyć każdemu, co niekoniecznie oznacza niedobór odporności)
  • U któregoś członka rodziny zdiagnozowano niedobór odporności? a może występowały jakieś niewyjaśnione zgony niemowlaków w rodzinie?)

Wystarczy spełnić jedno z kryteriów, żeby z dużym prawdopodobieństwem podejrzewać niedobory odporności i rozpocząć dalszą diagnostykę. Niejednokrotnie odpowiedź leży gdzie indziej.

Może to alergia?

Z naszego życia nie da się do końca wyeliminować bakterii i wirusów, czasami jednak to nie one są przyczyną objawów. Coraz częściej pojawiają się alergie, które zwiększają skłonność do infekcji i przedłużają czas ich trwania. Co może nasuwać podejrzenie alergii wziewnej? Katar dłuższy niż tydzień z obfitą, wodnistą wydzieliną, który przechodzi dopiero po zastosowaniu leków antyhistaminowych. W młodym wieku uczulenie często kończy się rozpoznaniem astmy, dlatego warto nasze ewentualne obawy skonsultować z alergologiem.

Czy możemy jakoś pomóc dziecku?

Nie jesteśmy jednak bezsilni, jeśli nasze dziecko jest zdrowe, ale “chorowite” (bardzo nie lubię tego określenia, najczęściej używanego przez dziadków) możemy o nie zadbać zmieniając niektóre nawyki, zarówno swoje jak i malca. Ogromny wpływ na odporność ma prawidłowa, zbilansowana dieta i odpoczynek nocny podczas snu. Pamiętacie akcję: nie dawaj gryza, nie dawaj liza? Musimy nauczyć dziecko, żeby w okresie infekcyjnym nie dzieliło się kanapką czy napojem. Równie ważne jest mycie rąk, szczególnie przy korzystaniu z toalet w miejscach publicznych. Co z nami, rodzicami? Kiedy jesteśmy przeziębieni musimy ograniczyć kontakt z milusińskimi, nie całujmy, starajmy się nie przytulać, dopóki nie wydobrzejmy musimy się od nich odizolować. Negatywny wpływ nie tylko na przebieg infekcji, ale również alergię i astmę ma dym tytoniowy, dlatego zdrowie naszych dzieci to bardzo dobry argument, żeby rzucić palenie

Małe dziecko choruje często

Jeśli nasz maluch dobrze odpowiada na leczenie typowymi dla danej choroby antybiotykami, infekcje nie postępują, a między kolejnymi przeziębieniami następują kilkudniowe przerwy, możemy odetchnąć z ulgą.Choroba to nie lada wyzwanie dla psychiki rodzica, tak trudno znieść cierpienie maleństwa, gorączkę, brak apetytu. Jeśli jednak dziecko po chorobie zaczyna normalnie jeść, prawidłowo się rozwija i rośnie to wszystko przebiega prawidłowo. Niestety młody organizm dopiero uczy się odpowiadać walką na drobnoustroje. Musimy pozostać czujni, szybko reagować i wspierać podczas choroby, a z czasem dziecko się usamodzielni, chorując mniej. Jeśli coś nas niepokoi, koniecznie podzielmy się wątpliwościami podczas wizyty u lekarza. Czy można skutecznie wspomóc odporność dziecka? Czy reklamowane w telewizji preparaty działają? O tym już w kolejnych wpisach.