Przed porodem miałam syndrom wicia gniazda-gromadziłam sprzęt, organizowałam przestrzeń, adaptując nowe elementy. Później starałam się starannie przygotować do rozwiązania, które zaskoczyło mnie w 37 tygodniu! Jednak nikt, nie poradził mi tego, co  już teraz wiem bogatsza o doświadczenie…
To jak ciężaróweczki lista wyprawowa wypełniona? Ubranka uprane i uprasowane czekają na właściciela? Przewijak otoczony gwardią pieluszek i kosmetyków? Szkoła rodzenia zaliczona? Szpital odwiedzony, a położna wybrana? To teraz lista 10 spraw, o których większość przyszłych mam nie wie.

TOP 5 DLA CIEBIE

  1. Przeczytaj o baby blues i depresji poporodowej. Większość z nas po porodzie doświadcza nagłego spadku nastroju. Jest to związane ze zmianami hormonalnymi, po porodzie zalewa nas fala prolaktyny, oksytocyny, spada poziom estrogenów. Dochodzi trudność odnalezienia się w nowej roli, czasami smutek przedłuża się, albo przyjmuje nieoczekiwaną formę-napadów lękowych.
  2. Najlepszym sposobem poradzenia sobie w trudnym początku macierzyństwa jest zbudowanie systemu wsparcia. Bliskie osoby, na których pomoc będziesz mogła liczyć, przyjdą, sprzątną, przyniosą coś na ząb. Wiele dziewczyn na te pierwsze miesiące decyduje się na „wakacje” z noworodkiem u rodziców. Mogą wtedy skupić się na maleństwie, poznać jego zwyczaje, temperament, zdobywać doświadczenie w karmieniu, a wszystkie domowe obowiązki przejmują gospodarze domu.
  3. Karmienie piersią-jeśli przeczytałaś biuletyny rozdawane przez położne, to wiesz tyle, co student medycyny; że karmienie jest naturalne, TRZEBA karmić piersią, znasz podstawowe pozycje do karmienia i…to tyle, co nic . Polecam zapoznać się z biuletynami Fundacji karmienia piersią, albo zabrać do szpitala książkę: „Warto karmić piersią i co dalej?”M. Nehring Gugulskiej. Jeśli wolicie informacje online: hafija.pl to istna kopalania wiedzy o laktacji. Jeśli macie potrzebę indywidualnej konsultacji, warto poszukać doradcy laktacyjnego-najlepiej z polecenia
  4. Karmienie na początku trwa godzinami, jedna sesja to 40 minut, albo dłużej-warto się na to przygotować. Zrobić listę książek, zaległych lektur do przeczytania, gazet, czy odcinków ulubionego serialu. Każda z nas na starcie, uczy się maleństwa i karmienia, pojawiają się wyrzuty sumienia, że się rozpraszamy czytając. Jednak później nie ma siły, jesteśmy dorosłe i musimy jakoś zająć ten czas, w końcu nie da się wiecznie umierać z zachwytu nad maluchem, a…może jednak?
  5. Polecam zakupy online, warto wybrać sklep internetowy już wcześniej i przetestować, który się sprawdza. Można tam zapisać listy naszych stałych zakupów. Dla zwolenniczek tradycyjnych wizyt w sklepie. Polecam zrobić zapasy detergentów, środków kuchennych i higienicznych, papieru toaletowego. Jeśli nie decydujemy się na przeprowadzę do rodziców i sami będziemy gotować super rozwiązaniem jest zapełnić zamrażarkę smakołykami, a może jakieś słoiki?

Kochane, jeśli decydujecie się na poród rodzinny wszak nie rodzicie same. My kobiety mamy tendencję do przejmowania kontroli nad wszystkim, a zaangażowany Taty to skarb! Wie jak obchodzić się z maleństwem, ogarnie dom, a później nie protestuje, żeby mama zaszalała i wyszła na miasto. Mówiąc krótko-polecam! To inwestycja procentująca na przyszłość!

TOP 5 DLA TWOJEGO MĘŻCZYZNY

  1. Posprzątajcie wspólnie dom, robiąc porządne pranie, ustalcie jak podzielicie obowiązki domowe-czy szukacie kogoś do pomocy, czy też Twój Superman przejmie kontrolę porządku na te pierwsze dni życia waszego malca? Czego jeszcze potrzebujesz, żeby mieć spokojną głowę do transformacji w młodą mamę.
  2. Daj wytyczne swojemu Mężczyźnie, co, gdzie się znajduje. Moja Mama miała taki sposób, że oklejała szuflady z napisem ich zawartości np. ręczniki, pościel itd. Wtedy każdy domownik bez problemu znajdował potrzebne rzeczy.Pokaż gdzie znajdują się detergenty, albo jakie smakołyki zawiera zamrażarka-kiedy będziesz leżała karmiąc-wyrośnie Ci trzecia ręka w postaci kochającego małżonka, odgrzewającego pyszny obiad.
  3. Samochód- męskie królestwo. Niech czeka w pogotowiu na wyjazd do szpitala. Przyszły Tata ma zadanie do wykonania-opracowanie trasy dojazdu, pełny bak i zainstalowany fotelik. My ciężarówki dbamy o dostarczenie najważniejszego pasażera!
  4. Warto omówić wizję porodu-bardzo dobrym sposobem jest przerobienie planu porodowego wspólnie. Mąż powinien być o wszystkim poinformowany dzięki temu będzie rzecznikiem Twoich potrzeb, kiedy nie będziesz miała siły sama ich wyrazić. Powinnaś zapoznać go z zawartością swojej torby szpitalnej na sali porodowej, by swobodnie podawał Ci wodę i rzeczy niezbędne do relaksu. Warto też zaangażować swojego mężczyznę w dniu porodu do liczenia skurczy podczas akcji porodowej, płeć męska lubi być zaangażowana w zadania do wykonania, więc to będzie idealne. Szczególnie, że stworzyli do tego specjalne aplikacje
  5. Randka-korzystajcie z ostatnich chwil we dwoje, bo kolejny raz będzie za jakieś…18 lat!?Posiadanie dziecka sprawia, że trudniej wyjść gdziekolwiek, chwilowo nawet supermarket bywa miejscem ekskluzywnym. Najlepiej wybierzcie się na kolację, restauracja, cisza, spokój, świece…jakoś ten obraz nie obfituje w niemowlaki.Tak samo jak kino, czy teatr. A może wypad weekendowy? Spontaniczny wyjazd w odległe romantyczne miejsce…ech rozmarzyłam się…

A co Wy byście dodały do tej listy?