Karmisz piersią, jesz zdrowo, ćwiczysz i nie możesz wrócić do formy? Przecież wszyscy mówili, że karmiąc będziesz chudła w oczach!Tymczasem waga stanęła w miejscu, albo nawet zaczęłaś przybierać?

“Kobiety karmiące powinny odżywiać się zdrowo i racjonalnie. Nawet niedożywione matki w krajach trzeciego świata mają pokarm. Nawet  matki, które odżywiają się źle, są w stanie wykarmić dzieci piersią i nie tracą pokarmu z dnia na dzień, czy nawet z tygodnia na tydzień, o ile tylko dziecko jest przystawiane do piersi według potrzeb.

Czy mam jeść za dwoje?

Tak jak podczas ciąży należy jeść dla dwojga, tak podczas karmienia podaż pokarmu powinna wzrosnąć o jakieś 500 kcal dziennie. Mama karmiąca powinna odżywiać się normalnie, komponując dietę tak, żeby zaspokoić jej głód. Do lamusa należy wstawić stwierdzenia typu „musisz wypijać dwie szklanki mleka, by tworzyć wystarczającą ilość pokarmu”.

Dieta karmiącej nie istnieje

Mleko dojrzałe ma praktycznie stały skład, nie udowodniono wpływu diety matki na przełożenie w pokarmie. Jeśli całą ciążę odżywiałaś się zdrowo, w sposób zbilansowany i zróżnicowany, to nie ma sensu zmiany jadłospisu z powodu samego faktu karmienia piersią. Dieta karmiącej nie istnieje!”*

*Fragment pochodzi z ebooka “Karmię, jem wszystko”

karmię jem wszystko

Ebook “Karmię, jem wszystko” i Przepiśnik KJW

na hasło: rzucamcukier -20%


I tutaj mamy pierwszą podpowiedź młode mamy często chudną w oczach, bo…jedzą ryż, marchewkę i gotowanego kurczaka. Jednak tak jałowa żywienie może doprowadzić do niedoborów i rezygnacji z karmienia. Możesz przestałaś karmić, albo podajesz od początku mleko modyfikowane i wciąż trudno Ci wrócić do formy?

Może to choroba?

Czas po porodzie wiąże się z burzą hormonalną. Rozregulowana gospodarka, może wiązać się z chorobami endokrynologicznymi. Szczególnie, gdy są nieleczone, jedynie przeprowadzenie potrzebnych badań.

  • Zespół metaboliczny – jej główną przyczyną jest nadwaga i otyłość, wpływają na funkcje nadnerczy, przysadki, podwzgórza
  • Niedoczynność tarczycy
  • Niedoczynność przytarczyc
  • Zespół policystycznych jajników
  • Zespół Cushinga
  • Depresja, zaburzenia dwubiegunowe, zaburzenia odżywiania

Pełna diagnostyka i przywrócenie prawidłowego stężenia hormonów, może umożliwić zrzucenie nadmiernych kilogramów.

Za dużo stresu

Wydaje się, że narodziny dziecka to samo szczęście, wszyscy mówią, że to najpiękniejszy czas. Ponieważ…już zapomnieli, że wiąże się to z niewyspaniem, samymi nowymi doświadczeniami. Szczególnie przy pierwszym dziecku, można powiedzieć, że to moment kryzysowy. Z resztą o tym dlaczego macierzyństwo unieszczęśliwia pisałam już wcześniej.

Kiedy poziom stresu wzrasta, rośnie również poziom kortyzolu. To bardzo potrzebny hormon bierze udział w procesach odpornościowych, regulacji poziomu glukozy we krwi, odpowiada za metabolizm kwasów tłuszczowych, reguluje równowagę elektrolitową. Problem pojawia się, gdy jest go za dużo, gdy stres staje się przewlekły.

Zbyt mało snu

Między innymi niedobór snu powoduje wzrost kortyzolu produkowanego przez nadnercza. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać jak duża jest deprywacja snu przy niemowlaku. Wysoki poziom hormonu prowadzi do zmniejszenia wrażliwości komórek na insulinę. Trzustka zaczyna produkować jej coraz więcej, by utrzymać prawidłowy poziom glukozy we krwi. Co może doprowadzić do insulinooporności, cukrzycy typu II, nadciśnienia czy miażdżycy. Masz ochotę na słodkie, albo ataki wilczego głodu? Obwiniasz za to swoją słabą wolę? Być może to kortyzol?

Powinnaś jeść za dwoje?

Jeśli karmisz “zapotrzebowanie na energię i składniki pokarmowe w czasie laktacji wzrasta o około 500 kcal na dobę, bo tyle pochłania produkcja mleka. Przeciętne zapotrzebowanie energetyczne w tym okresie wynosi 2500–2900 kcal/dzień i jest uzależnione od wieku oraz aktywności fizycznej. W przypadku karmienia większej ilości dzieci (karmienie tandemowe) liczba kalorii ulega podwojeniu.”

Liczysz kalorie, ale…

Największą pułapką jest oszukiwanie samej siebie, aby schudnąć bilans kalorii powinien być ujemny. Jednak wiele z nas (mówię też o sobie) gubi podjadanie i ukryte kalorie.

  • cukier i/lub mleko/śmietanka do kawy
  • orzechy jedzone garściami
  • zaniżona ilość masła używanego do smarowania kanapek
  • soki owocowe, są kaloryczne jako cola
  • zagęszczanie mąką, śmietaną
  • czekoladka, ciasteczko “do kawy”
  • kolejne porcje oleju do smażenia

Jesz za dużo

Pytanie brzmi jak obliczyłaś ilość kalorii, które powinnaś przyjmować? Podstawową przemianę materii można obliczyć na podstawie różnych wzorów, które różnią się między sobą. Jednak Całkowita przemiana materii, która uwzględnia rodzaj pracy i dodatkową aktywność fizyczną, ze względu na nasz brak obiektywności jest obarczona znacznie wyższym ryzykiem błędu.

Maszyny na siłowni i aplikacje często przekłamują efektywność ćwiczeń i nie można im ufać w 100 %. Jak oszacować ile kalorii spalasz nosząc dziecko w chuście, czy na rękach? Błędnie oceniona całkowita przemiana materii sprawi, że przy nieiwelkiej wydawałoby się różnicy 20-25 %.  Z założenia “redukcyjna” podaż energii okaże się równa całkowitej przemianie i będziesz po prostu utrzymywać wagę.

“Czy ćwicząc można stracić pokarm?

Pokarm zanika jedynie w przypadku niedożywienia, dlatego karmienie to nie jest moment na diety odchudzające. Należy jednak pamiętać, by spożywać większą ilość wody (około 700 ml więcej), a także zwiększyć podaż kaloryczną o około 500 kcal. Łącznie powinnaś przyjmować około 2500–2800 kcal.

Czy, karmiąc, schudnę?

To nie jest takie proste. Bardzo wiele zależy od tego, jak twój organizm reaguje na niewyspanie, stres. Niektórzy reagują wzrostem apetytu, a początki macierzyństwa to ustawiczne zmęczenie. Zresztą sama tak miałam, że laktacja wzmagała mój apetyt i nie jestem odosobnionym przypadkiem. Poza tym, kiedy je się wszystko, spadek wagi jest wolniejszy, ale bardziej fizjologiczny i trwały.”

Jesz za mało

Diety poniżej 1500kca, albo mówiąc dosadniej głodowe to ślepy zaułek. Dają szybkie rezultaty i równie spektakularny efekt jojo, przyczyniając się w przyszłości do problemów zdrowotnych. Co więcej nie uczą żadnych zdrowych nawyków, jedynie awersji do słowa “dieta” Często nasz organizm wprowadzony w stan głodu, zaczyna gromadzić zapasy w postaci tłuszczu, by się na to przygotować.

A później nadrabiasz…

Może masz podobnie jak ja? W ciągu dnia zapominam o jedzeniu, by około 16 rzucić się z impetem na lodówkę w ataku wilczego głodu? Cóż…żadna silna wola nie pokona natury. Otóż nasza trzustka lubi regularność, wtedy świetnie zarządza produkcją insuliny, Ty czujesz głod, by dostarczyć cukier. Najlepiej węglowodany złożone, które uwalniają się po woli, do kolejnego posiłku

Wilczy głód

Jeśli nie jesz regularnie, skok insuliny jest gwałtowny, potrzeba cukru silna i nagląca. Wtedy pierwsze co przychodzi na myśl to-słodycze. Dlatego akcja #rzucam cukier Jeśli dodatkowo nie jesz śniadania z automatu podwyższasz sobie próg insulinowy, a stąd już tylko krok do insulinooporności.

A może po prostu nie wiesz, że chudniesz?

Czasem masa ciałą nie ulega zmianie, ale za to zmienia się jego skład. Ubywa tłuszczu, a na jego miejsce przybywa masy mięśniowej. Wskazówka ani drgnie, ale ciało jest wysmuklone, jędrne, przyspiesza metabolizm. Często też taki zastój wiąże sie z cyklem miesiączkowym, albo po prostu laktacją-piersi nabierają mleka. Dlatego nie poddawaj się na starcie, pracowałaś na tą masę ponad 9 miesięcy, więc może warto dać sobie drugie tyle?

“Karmienie piersią a odchudzanie i powrót do formy

Karmiąc piersią można jak najbardziej ćwiczyć. Jeśli minęło sześć tygodni od porodu, a lekarz dał zielone światło, spokojnie można wracać do aktywności fizycznej, najlepiej z dzieckiem w tle. Ruch nie tylko poprawia wydolność organizmu, ale także nastrój, a to niesamowicie ważne w trudach macierzyństwa. Zresztą to pomaga wrócić do formy po porodzie dużo szybciej.

Czy można intensywnie trenować?

Do aktywności fizycznej należy wracać stopniowo. Nie może być tak, że przed ciążą nie ćwiczyłaś, w stanie błogosławionym odpoczywałaś, a teraz zaczniesz biegać maratony albo nagle zrzucisz trzydzieści kilogramów. Trzeba też pamiętać o odpowiednim biustonoszu, w większości wypadków po porodzie rozmiar miseczki się zmienia. Aby zapobiec wpływowi grawitacji, należy zapewnić biustowi odpowiednią podporę.”

Myślę, że każda z nas ma indywidualny moment powrotu do formy i powinien on nastąpić. By nie gromadzić nadbagażu kilogramów na lata, ale zdecydowanie nie powinien być to wyścig. Niektórym łatwiej wrócić do formy, innym trudniej, a Ty jak sobie radzisz?

karmię jem wszystko