Inhalator to pierwsza pomoc w chorobach dróg oddechowych. Pomaga przy przeziębieniu, przy kaszlu zarówno podczas zapalenia oskrzeli jaki i alergii. Ratuje życie przy zapaleniu krtani. Pod warunkiem, że inhalacja jest wykonywana prawidłowo.

Dostajesz zalecenie od lekarza, proszę zrobić inhalacje- a Ty nie wiesz jaki inhalator wybrać. Nie mówiąc jak w ogóle tego sprzętu używać!? O ile nawilżanie dostępną bez recepty solą fizjologiczną nie robi problemu. O tyle podanie leku jest niesamowicie istotne, bo możemy zrobić to nieumiejętnie. Przez co dziecko połknie lek, zamiast trafić do dróg oddechowych.

Inhalacje, czy warto?

Inhalacje to rewelacyjny sposób leczenia, ponieważ pozwala wstrzymać się z antybiotykiem. Jest to najskuteczniejsza droga podania leków rozkurczających, przeciwzapalnych i wykrztuśnych bez obciążania żołądka. Taka droga podania sprawia, że farmaceutyki działają szybko i skutecznie, bo trafiają dokładnie tam, gdzie należy. W gabinecie spotykam się jednak z wieloma błędami podczas inhalacji, oto 5 najpopularniejszych:

1. Mycie inhalatora

Po każdym użyciu elementy urządzenia trzeba dokładnie umyć i wysuszyć. Zazwyczaj wystarczy do tego woda i odrobina łagodnego detergentu. Zalecenia dotyczące eksploatacji należy sprawdzić w ulotce producenta. W inhalatorze nie mogą zostać resztki leku, ani krople wody po płukaniu. Umyty sprzęt można włączyć na chwilę, sprzężone powietrze dokłądnie osuszy zakamarki.

2. Inhalacja  pionie czy w poziomie?

Wielu rodziców jest zachwyconych, bo dziecko daje sobie robić inhalacje kiedy śpią. Mówię wtedy, ok, tylko czy robicie ją na leżąco? Ponieważ na skuteczność inhalacji wpływa pozycja. W poziomie uniemożliwiasz mgiełce zejście do oskrzeli, czy płuc. Drobinki osadzą się na podniebieniu i później zostaną połknięte. Wiadomo dzieci nie przepadają za unieruchomieniem, ale im bliżej pionu, tym lepiej. Dla niemowląt zalecana jest pozycja półleżąca, dla starszych dzieci siedząca.

3. Maseczka, a może ustnik

Pewnie używasz maseczki dołączonej do inhalatora? Muszę Cię zmartwić…nadaje się ona tylko do soli fizjologicznej. Aby inhalacja lekiem miała sens, wytwarzana mgiełka nie może uciekać przez otwory. Maseczka powinna ściśle przylegać do buzi dziecka, te dla najmłodszych obejmują usta i nos. Wiąże się to z zakupem takiej maseczki przez internet, bo nie ma jej w zestawie. Źle dopasowana to nie tylko mniej leku trafiającego do płuc. To przede wszystkim ryzyko podrażnień oczu i zapalenia spojówek. Dla dzieci starszych, po trzecim roku życia, zaleca się stosowanie znacznie skuteczniejszego ustnika. Dzięki temu farmaceutyk dokładniej trafia do układu oddechowego

źródło: zdrowiewmodzie.pl

4. Płukanie jamy ustnej

ZAWSZE kiedy do inhalacji używasz czegoś więcej niż sól fizjologiczna, TRZEBA PRZEPŁUKAĆ JAMĘ USTNĄ! Najlepiej także umyć zęby oraz wytrzeć buzię po inhalacji lekami sterydowymi. Sterydy wziewne, oprócz niewątpliwych zalet dla układu oddechowego, mają działania niepożądane. Od chrypki przez podrażnienie gardła, po grzybicę jamy ustnej. Jeśli stosowane przewlekle nawet uszkodzenie szkliwa zębów prowadzące do próchnicy. Spłukanie resztek sterydów wzienych ze śluzówek pomaga zapobiec tym skutkom.

5. Oklepywanie

Chyba jedna z najbardziej zaniedbanych przez rodziców procedur. Jak prawidłowo oklepać pisałam wcześniej. Zadaniem inhalacji ma być rozrzedzenie zalegającej wydzieliny i ułatwienie jej odkrztuszania. Małe dziecko nie potrafi samodzielnie kaszleć produktywnie, tak samo z resztą jak dmuchać nos z wydzieliny. Samo wdychanie to za mało, aby maluch skutecznie oczyścił drogi oddechowe, trzeba mu pomóc. Oklepywanie wykonuje się dłonią ułożoną w „łódeczkę”, z dołu do góry pleców, omijając nerki i kręgosłup. Po oklepaniu spodziewajcie się porządnego ataku produktywnego kaszlu!

Czy lekarz zalecający Ci inhalację poinformował Cię o tym? Czy coś Cię zaskoczylo?