Odpowiedź jest dość prosta dla każdego rodzica: NAJLEPSZE! Tylko, że w obecnym świecie nie jest je tak łatwo znaleźć…

Czego boimy się w warzywach?

Przede wszystkim stężenia azotanów, które pochodzą ze sztucznych nawozów. Obawiamy się syntetycznych pestycydów, używanych do zwalczania organizmów szkodliwych lub niepożądanych. Stosowane głównie do ochrony roślin. Niebezpieczne są również uprawy przydrożne, ponieważ podlegają działaniu substancji smolistych, ołowiu i spalin z przejeżdżających pojazdów. Dlatego ziemia nawet we własnym ogródku położona blisko trasy, może dawać skażone płody rolne.

Które warzywa wybierać?

Najlepiej te  z przydomowego ogródka z ziemi, którą znamy (lub zbadaliśmy). Sezonowe, które akurat się pojawiają, gdy nie mamy własnego ogrodu, to może dziadkowie?Jeśli chcemy mieć pewność co, do jakości warzyw kupnych warto zwrócić uwagę, czy są opatrzone znakiem jakości: eko, bio czy organic. *


A może warzywa z targu?

Nie mamy dziadków, ani ogródka, to może wybrać się na lokalny targ? Kupując tam warzywa często nie wiemy czym jest produkt, który kupiliśmy. Pamiętam jak moja Babcia mieszkająca na wsi, miała ogromną ochotę na młodą kapustę. Jej sąsiad sprzedawał warzywa na pobliskim targu. Często takie miejsca wydają się nam zaufane, bo od lokalnych hodowców. Babcia nie myśląc wiele poprosiła o jedną sztukę, by oszczędzić sobie wycieczki do sklepu. Jakież było jej zdziwienie, kiedy uzyskała odmowną odpowiedź. Szok był nie mniejsze po jej uzasadnieniu. Okazało się, że tego roku sąsiad pryskał kapustę 11 razy… *


Eko, bio czy organic?

Eko, bio i organic to synonimy, oznaczenia sankcjonowane prawem unijnym. Można je zaliczyć do grupy produktów ekologicznych i wtedy mamy pewność, że jemy coś zdrowego. Produkt może uzyskać taki certyfikat i zostać opatrzony symbolem, gdy został wyprodukowany w co najmniej 95 proc. metodami ekologicznymi. Ma być uprawiany w czystej ziemi, z daleka od drogi. Poletka powinny być niewielkich rozmiarów, ze zróżnicowanymi warzywami i owocami. Stosując płodozmian i naturalne nawozy, jak obornik i kompost, by chronić glebę przed wyjałowieniem.

Zdrowa żywność? Patrz na listek

Oznaczenie listkiem świadczy o certyfikacie. Ubiegają się o niego producenci w jednej z dziesięciu jednostek certyfikujących. Kontroluje je Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Przedstawiciele organizacji przyjeżdżają przed przyznaniem certyfikatu, by ocenić, czy zachowane są wymagane standardy. Jeśli wszystko się zgadza, wydają certyfikat, i co roku wracają na kontrolę.


Wybierając się po żywność ekologiczną, najlepiej kierować się jedną prostą zasadą – szukajmy zielonego listka! Jednak nawet wtedy zachowajmy ostrożność, gdyż na niektórych produktach spece od marketingu umieszczają zielony listek podróbkę, choć produkt nie posiada certyfikatu

NIE Zdrowa żywność?

Wiele produktów jest obecnie opatrzonych tych hasłem. W anonimowej ankiecie na moim Instagramie wiele z Was wybrało to hasło jako wskazujące, że produkt jest zdrowy. TYMCZASEM! Tym napisem swój produkt może oznaczyć KAŻDY! ŻADNE przepisy tego nie regulują! To zwykły chwyt marketingowy i nie daj się na to nabrać! Zawsze czytaj skład, po możesz się nieźle zdziwić kupując w dziale, czy sklepie ze zdrową żywnością.

Nieuczciwi producenci

Zdarzają się nieuczciwi wytwórcy, którzy zamieszczają na produktach własne znaki graficzne w kolorystyce i formie przypominającej logo eko listka, ale w dobie internetu łatwo to sprawdzić.  Dlatego zawsze uważanie czytaj etykiety, określenie typu: naturalny, w 100% naturalny, nieprzetworzony, czy bez konserwantów nie oznaczają produktu rolnictwa ekologicznego. Więcej – OGROMNIE uczulam przed produktami z napisem: idealny dla dziecka, bo one nic nie znaczą i jest to po prostu chwyt marketingowy. *

Czytaj CO kupujesz

Pamiętaj chodź na zakupy najedzona i czytaj co kupujesz. Obecnie jest moda na produkty ekologiczne. Dlatego producenci starają się nas skusić omijając przy okazji przepisy. W sklepach znajdziemy produkty “Big-active”, z daleka przypominający “Bio-active”. “ekoland”, choć w miejscu “o” jest narysowana cytrynka. Pomijając „własne” znaczki jakości eko czy bio podstępnie leżące w dziale ze „zdrową żywnością.
* cytaty podchodzą z ebooka “Ugryź to! Jak rozszerzać dietę i nie zwariować”

rozszerzanie diety

Czy teraz będziesz zakupy robiła bardziej świadomie? Jeśli temat rozszerzania diety Cię interesuje, przeczytaj ostatni artykuł jaką wodę podawać dziecku i inne z tej kategorii.