Jak pogodzić zapędy Babć i nasze plany?

Wielkanoc zbliża się WIELKIMI krokami, Babcie aż palą się, by dać spróbować pyszności, których nagotowały swoim ukochanym wnukom. Wyczekują: “Kiedy maluch zje coś normalnego!?”

W wielu regionach Polski możemy spotkać różne przysmaki, dlatego skupię się na produktach składowych, żeby każdy mógł rozwiać wątpliwości: co można zaproponować, a co jest przeciwwskazane?

To nie jest dobry moment na rozpoczęcie rozszerzania diety

Jeśli Twoje dziecko skończyło 6 miesiąc i czekasz, żeby pochwalić się rodzinie, co maleństwo już je. To nie jest dobry moment, ponieważ sama możesz się zdziwić propozycjami, które padną ze strony rodziny, by urozmaicić niemowlakowi dietę. Typu czekolada, kaszanka, czy salceson, o czym pisałyśmy wczoraj 😀

Barszcz biały lub żurek

Jeśli nie jest z kartonu, albo proszku, a zrobiony domowym sposobem, na zakwasie, to fantastyczna propozycja. Jeżeli chodzi o dodatki to raczej proponowałabym jajko, nie kiełbaskę- to nie jest dobry moment na proponowanie maluchowi wędliny w jakiejkolwiek postaci. Chyba, że gotujecie wywar na mięsie, można go dodać.

*fragment pochodzi z ebooka “Ugryź to!
rozszerzanie diety

KOD RABATOWY na ebooka -20% na hasło: WIELKANOC2019

Jaja

Wszystkie produkty wprowadzamy stopniowo i jeśli nie próbowałaś podać jajka wcześniej to nie jest odpowiednia okazja. Dlaczego? Ponieważ jajko może okazać się alergenem. Dla dzieci starszych to świetna okazja do podania go w nowej formie. Jednocześnie możemy spróbować podać jajko w rożnej wersji smakowej, np. faszerowane z jogurtem naturalnym czy z natką pietruszki lub rzeżuchą. Unikajmy podawania jajek z majonezem –po pierwsze majonez to nic zdrowego i każdy powinien go unikać. Musimy również pamiętać, aby nie podawać dzieciom surowych jajek pod żadną postacią, ze względu na ryzyko zakażenia Salmonellą.

Pasztet

Czy można podać małemu dziecku pasztet? Tak, ale pod jednym warunkiem: przygotujemy go sami, ponieważ kupne pasztety są robione głównie z podrobów. Istotne by wykonać go z chudego mięsa z dużą ilością warzyw. Podawanie pasztetu kupionego jest złym rozwiązaniem, bo nie wiemy do końca co się w nim znajduje. W ich składzie dominuje głównie: tłuszcz i sól, które zdecydowanie nie są zdrowe dla naszych pociech. 

Wędliny, biała kiełbasa

Tym sklepowym mówimy NIE, mają zbyt dużo ulepszaczy i zbędnego tłuszczu. Jeżeli decydujemy się na kupną wędlinę bardzo wnikliwie należy czytać jej skład. Jeżeli produkty są przygotowane przez kogoś znajomego, to oczywiście sytuacja jest dużo bardziej komfortowa  jednak nadal zostaje kwestia ilości użytej soli.

Babka, mazurek, sernik i słodycze

Im mniej cukru w diecie dziecka, tym lepiej, ale jeśli masz się ukrywać zjadając słodycze po kątach to nie ma to sensu… bo i tak w twoim domu one w końcu się pojawią. Jeżeli są to domowe wypieki, a dziecko jest je w stanie przyjąć, to podaj je w granicach rozsądku, który powinnaś stosować również wobec siebie.

Można dać dziecku spróbować domowych wypieków. Słowo próbowanie jest tutaj kluczowe-dziecko może się zaznajomić z nowym smakiem, co nie oznacza, że “musi” zjeść całą porcję, albo nie daj Boże “popróbować” wszystkiego ze stołu. Jeśli ciasto jest kupne to…absolutnie NIE dajemy! Wolę nie myśleć o tych wszystkich tłuszczach utwardzonych używanych w cukiernictwie i innych wynalazkach.

No dobra, to kiedy bezkarnie te słodycze można podać? Najlepiej po 2 roku życia, kiedy dziecko zna wiele przysmaków, w idealistycznym świecie – nigdy, ale cóż, kto jest bez winy? O cukrze w diecie dziecka możesz przeczytać w tym artykule.

*fragment pochodzi z ebooka “Ugryź to!
rozszerzanie diety

O tym, czego ABSOLUTNIE nie podawać niemowlakowi podczas świąt przeczytasz w tym wpisie.


A Ty patrzysz z nadzieją na odpoczynek, czy Wielkanoc kojarzy ci się bardziej ze zmaganiami z rodziną o, to co powinno być na talerzu dziecka?