Kochani odpowiedzi na najczęstsze pytania o higienę jamy ustnej udzieli nam fantastyczna mama Julcia i stomatolog Anna Adamczyk.

Jak i kiedy rozpocząć przygodę ze szczotkowaniem ?

Co wcale nie jest takie oczywiste w dobie przekonania, iż zębów mlecznych nie trzeba leczyć, bo przecież wypadną. O zgrozo, nic bardziej mylnego, ale do rzeczy. Dopóki nie pojawią się ząbki, wały dziąsłowe przemywamy nawiniętym na palec gazikiem, uprzednio namoczonym w rumianku, przegotowanej wodzie lub wodzie z ksylitolem, co ma na celu usunięcie pozostałości pokarmu z jamy ustnej.

 

Przy okazji wykonujemy masaż dziąseł, które w tym czasie będą tkliwe. Jest to okres wyrzynania się zębów mlecznych, więc dodatkowy plus – łagodzimy ból. Jak tylko pojawią się pierwsze ząbki kupujemy specjalną szczoteczkę ( np. taką silikonową nakładkę na paluszek, żeby było nam łatwiej)

Jaką szczoteczkę wybrać?

W późniejszym okresie możemy wymienić na zwykłą szczoteczkę dla maluchów pamiętając żeby główka była odpowiednio mała, włosie miękkie lub super miękkie i równo przycięte. Możemy także przerzucić się na szczoteczkę elektryczną bądź soniczną. Kiedyś były wytyczne, że stosujemy je od 3 roku życia, jednak teraz możemy je wprowadzać w każdym momencie, tylko miejmy na uwadze, że dzieci bardzo często się ich boją . De facto, jest to jedyne przeciwwskazanie.

Jaką technikę mycia stosujemy?

Używając zwykłej szczoteczki, u dzieci od 0 do 2 roku życia lub do wyrznięcia “4” stosujemy metodę okrężną mycia zębów (wykonujemy tzw. kółeczka po powierzchniach licowych i szorujemy po żujących) – zabieg wykonują rodzice a samodzielne manipulacje malucha traktujemy jeszcze, jako formę adaptacji.

Od 2 do 6roku życia, czyli do momentu wyrżnięcia się zębów “6” – pierwszych trzonowych stałych, gdy zdolności manualne dziecka są jeszcze niewystarczające, za efektywność odpowiadacie-Wy, rodzice. Najpierw czyścimy powierzchnie żujące ruchem szorowania ( możemy włączyć też dziecko) następnie rodzic oczyszcza powierzchnie policzkowe stosując ruchy okrężne oraz od strony wewnętrznej, czyli jamy ustnej właściwej ruchami wymiatającymi Ważne jest by zwrócić uwagę na niecałkowicie wyrżnięte “6” – szczoteczkę musimy wtedy ustawić od policzka by tam dotrzeć.

Od 6 do 12 roku życia jest to okres wymiany uzębienia a dzieci są w takim wieku, że dobrze jest ocenić po fakcie czy zęby zostały prawidłowo wymyte. Na pow. żujących stosujemy ruch szorowania a na bocznych wprowadzamy ruch wymiatania. Tak naprawdę nadzorujemy mycie zębów naszych pociech do wieku 8 lat. Teraz najważniejsza sprawa ❗

Jakiej pasty używamy?

Warto, by była z fluorem, ważne jest również by miała delikatnie miętowy smak. Nie używamy past smakowych typu truskawka, malinka, bo dziecku wtedy kojarzy się ze słodkościami i będzie ją chętniej połykać! Mamy do wyboru 2 opcje: jeśli sami myjemy naszemu bąblowi zęby, pilnujemy aby nie połykał pasty.  Nadmiary usuwamy gazikiem, to już od pierwszego ząbka możemy zastosować pastę o zawartości 1000 ppm fluoru, której nakładamy dosłownie śladową ilość, czyli tyle, co nic.

Jeżeli jednak jest jakiś problem, dziecko nie chce dać rodzicowi umyć ząbków, połyka pastę,  to wtedy wybieramy pastę o zawartości 500 ppm fluoru. Od 2 r.ż zwiększamy ilość pasty do wielkości ziarna grochu i 1000 ppm a od 6 r.ż zmieniamy na pastę do zębów zawierającą 1450 ppm F, czyli taka sama jak dla dorosłych.

Ząbkowanie i sekrety MamyStomatolog

Nie jest to okres ani miły ani przyjemny, jak przetrwać ząbkowanie? Nasz słodki maluch zamienia się wtedy z grzecznego aniołka w małego, płaczliwego potworka. Zazwyczaj szukacie porad u bardziej doświadczonych mam, ale wiadomo, że co dziecko to inna metoda i wtedy głupiejemy. Oczywiście, można sięgnąć od razu po lek p/bólowy, ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu będzie to ostateczność. Przekaże Wam kilka domowych sposobów radzenia sobie z diabełkiem w tym okresie:

  • Wodne/żelowe gryzaki wcześniej schłodzone w lodówce.
  • Możemy spróbować również zimnego, soczystego jabłuszka ( są takie specjalne siateczki do podawania owoców ) lub pora 🙂 Tak dobrze czytacie, por ma właściwości przeciwzapalne i działa łagodząco na rozpulchnione dziąsła.
  • Dodatkowo masowanie dziąsełek jest zbawienne – nadają się do tego szczoteczki Canpol Babies które mają odpowiednią twardość gumy w zestawie są 3 ( jedna do masażu, druga do mycia pierwszych ząbków a 3 standardowa, więc trochę nam posłużą)
  • Żele do dziąseł – na rynku jest ich dużo, jeśli już się na nie zdecydujecie, to sprawdźcie czy w składzie znajduje się lidokaina, bo to ona spowoduje uśmierzenie bólu i odrętwienie.
  • Leki homeopatyczne np Camilia z Boiron wg mnie warto wypróbować.
  • Na koniec Ibuprofen – jak dojdzie nam gorączka to znak, że za chwilę pojawią się kolejne zęby i trzeba naszemu diabełkowi pomóc.

Mama Stomatolog – dentysta wcale nie jest taki straszny:)