Sezon grypowy trwa w najlepsze, ale moje dzieci nie chorują. Co miesiąc w sezonie jesienno-zimowym dostaję MASĘ pytań: CO ROBIĆ!? JAK WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ!? Swoją, dzieci? Odpowiedź jest jedna, trudna, ale warta przemyślenia: styl życia.
Już widzę, jak przewracacie oczami czytając te słowa, dobrze, więc przejdźmy do konkretów. Zajmijmy się dzisiaj dietą maluchów, bo według mnie obok aktywności fizycznej i odpoczynku nocnego jest ona najistotniejsza.

Częsty, poważny błąd Mam

Wiele Mam popełnia bardzo istotny błąd, oczywiście chcąc dla dziecka jak najlepiej. Otóż my, Polki uwielbiamy się troszczyć i karmić. Żeby dostarczać dzieciom tego, co najlepsze, kupujemy preparaty witaminowe. Badania naukowe dowodzą, że podawanie dzieciom dodatkowych witamin oraz związków mineralnych jest zbędne. Co więcej! Suplementacja u dzieci do 3 roku życia może być…NIEBEZPIECZNA! Ponieważ wiele produktów spożywczych przeznaczonych, dla tej grupy wiekowej jest dodatkowo wzbogacane witaminami i minerałami. Począwszy od mleka modyfikowanego, jogurtów, na deserach kończąc.

Preparaty popularne, a niebezpieczne…

Tymczasem w raporcie Ogólnopolskiego Systemu Ochrony Zdrowia okazuje się, że co 7 dziecko do 18 i O ZGROZO, co 3 do 3 roku życia przyjmuje taki preparat (bardzo często w formie cukierków, żelek i innych słodyczom podobnych). Tymczasem o tym czy dziecko powinno wzbogacać dietę dodatkową suplementacją witamin powinien decydować lekarz. Szczególnie, że w pierwszych latach życia maluchy powinny uzupełniać wapń i witaminę D i K, (jeśli ta ostatnia nie została podana po urodzeniu domięśniowo)

Odporność z brzuszka

Skąd, więc w Mamach pojawia się ta presja? Chyba zaczęłyśmy wątpić w swoje możliwości? Zdrowa, zbilansowana dieta NAPRAWDĘ wystarczy, by zapewnić dziecku, to, co najlepsze. Kiedy ostatnio podzieliłam się ta uwagą z mamą mojej małej pacjentki, załamała ona ręce, mówiąc: „ Pani Doktor…łatwo powiedzieć, kiedy nie ma się dziecka niejadka” I faktycznie jest w tym racja…Nie wiem, co to znaczy niejadek, bo moje dzieci jedzą, to, co my. W czym zatem tkwi sekret? Nie podaję dzieciom tego, czego one chcą… Bo wybierałyby same słodkości. Staram się je zachęcić, do próbowania, smakowania i szanuję, jeśli coś im nie odpowiada. W 7 przypadkach na 10 to HITY, które przechodzą do naszej kuchni na stałe.

Moja zmora z dzieciństwa

Każde dziecko ma jakąś zmorę z dzieciństwa związaną z jedzeniem moją zdecydowanie był tran… Mama podawała mi go dla zdrowia i do tamtego czasu słowo „zdrowie” kojarzy mi się z nieprzyjemnym uczuciem odbijania się rybą. Jak dobrze, że żyjemy w czasach, kiedy istnieje alternatywa! Tran miał monopol na dostarczanie niezbędnych wielonienansyconych kwasów przede wszystkim omega 3, jak również omega 6. Nie można naszym mamom odmówić dobrych intencji, jednak ówczesny smak tłustej mieszanki…był nie do przyjęcia.

Pyszne, zdrowe oleje

Na szczęście moje dzieci nie będą miały tego problemu, bo trafiłam na Olini, które oferuje olej lniany, równie bogaty w kwasy omega 3, a smakuje…REWELACYJNIE! To jeden z moich ulubionych olejów, ponieważ jest tak delikatny, że smakuje praktycznie każdemu, nawet najbardziej wybrednemu podniebieniu. Dostarcza wieloninoasyconych kwasów, których nasz organizm samodzielnie nie produkuje. Tymczasem są one niezbędne do powstawania prostaglandyn, które biorą udział w reakcji zapalnej, równowadze hormonalnej i budują potencjał na lata. Co więcej chronią przed chorobami cywilizacyjnymi-wysokim cholesterolem, miażdżycą, nadciśnienie, czy otyłością. Kwas linolowy (omega-6) i linolenowy (omega-3) obniżają frakcję LDL (złego cholersterolu) kosztem podwyższenia frakcji dobrego choleresterolu HDL.

olej lniany

Olej lniany właściwości zdrowotne

Można podawać go praktycznie od początku rozszerzania diety, czyli po 6 miesiącu życia. Najlepiej podawać go na zimno, ale maluchom można dodać do ciepłych posiłow-kaszy, kaszki. Dla dorosłych stanowi świetny dodatek do sałatek nie mam obaw, że ktoś go wyczuje. My osobiście lubimy zajadać się świeżym chlebkiem maczanym w aromatycznym oleju. Chłopcy to uwielbiają!By zaspokoić dzienne zapotrzebowanie wystarczy 1 łyżeczkę, dla dzieci starszych 1-2 łyżki stołowe dziennie.

Jaki olej dla dzieci?

Często Mamy zwierzają się, że mają w sklepie problem: co wybrać? Czy ten produkt będzie dobry dla dziecka? Czy smak, zapach nie będzie zbyt intensywny? I Olini zachwyciło mnie po raz kolejny, ta rodzinna olejarnia rozwiązała kwestię sporną tworząc „Olej dla dzieci”. Pod tą nazwą znajdziemy połączenie ziaren rzepaku i słonecznika z polskich pól. Większość maluchów chętnie spróbuje takiego delikatnego zestawienia smakowego. Olej składa się w 92% z nienasyconych kwasów tłuszczowych i zapewnia wchłanianie witamin takich jak A, D, E, K, wspomagając rozwój mózgu i wzrost. 1 łyżeczka dla maluchów 6 miesięcy-3 lat, , 3-7rok życia- 2 łyżeczki, a dla dzieci szkolnych 7+ oraz dorosłych 1-2 łyżki stołowe dziennie.

Jak i kiedy zaproponować dziecku olej?

W jaki zatem sposób zacząć podawanie oleju? Jak zapoznać dziecko z takim smakiem? Przy rozszerzaniu diety zawsze wspominam, żeby do proponowanych pokarmów stałych dodać odrobinę oleju i ten wyżej wymieniony to świetna opcja. Po pierwsze dostarcza niezbędnych kwasów tłuszczowych, po drugie poprawia wchłanialność witamin. Przede wszystkim jednak podnosi kaloryczność pierwszych stałych posiłków. Często wiele mam liczy, że podając pokarmy stałe „utuczy” dzieci tymczasem sama marchewka, ziemniaczki, czy buraczki są ubogie w kalorie, ale też często w smak…i niemowlęta-z resztą słusznie odmawiają jałowego posiłku. Żeby tego uniknąć warto dodać kilka kropel oleju i np. bazylię, czy oregano, co często skutecznie zachęca do pałaszowania pierwszego dania. I tak łączymy przyjemny smak ze zdrowiem zaklętym w oleju.

Alergia, atopia i…olej z czarnuszki

Jak wiecie mój młodszy syn Staś ma atopową skórę i niestety remont, mroźne powietrze znacznie ten problem nasiliły. Wiele z Was polecało różne preparaty skórne, tymczasem podczas przeprowadzki niesamowicie zaskoczył mnie właściciel firmy przewozowej. Patrząc na Stasia stwierdził: moja córka miała identyczne krostki. Zaczęło się od skazy białkowej, a później alergii na kurz(jakby znał naszą sytuację). Było jeżdżenie po alergologach i ktoś podpowiedział nam żebyśmy spróbowali oleju z czarnuszki. Popatrzyłam na niego z zaciekawieniem, bo nigdy o tym nie słyszałam! Nie byłabym jednak sobą gdybym nie sprawdziła tych informacji i okazało się, że to prawda!

Naturalna odporność

Z badań naukowych wynika, że olej z czarnuszki może mieć wpływ na wzrost makrofagów, limfocytów, a także interferonu. Co usprawnia funkcjonowanie układu immunologicznego. Naukowcy z Florydy odnotowali po czterech tygodniach podawania oleju z czarnuszki u większości badanych wzrost liczby komórek odpornościowych nawet o 72%.
Co ciekawe działanie „odpornościowe” dodatkowo wzmacniane jest przez tymochinon, który znajduje się w składzie oleju z czarnuszki. Działa on antybakteryjnie na podobnej zasadzie jak allicyna w czosnku-czyniąc go naturalnym antybiotykiem. Często pytacie mnie: „jak wzmocnić odporność?” Wydaje mi się, że olej z czarnuszki to bardzo dobra propozycja, jako alternatywa dla suplementów diety, których nikt nigdy nie przebadał. By wzmocnić swoją odporność wystarczy łyżeczka oleju dziennie.

Moc czarnuszki

Znalazłam doniesienia naukowe na temat „black seed” jak nazywają ją Amerykanie i wiele dotyczy kwestii alergicznych. Olej służy do stosowania zarówno doustnego jak i na skórę. Naukowcy twierdzą, że przyjmowanie oleju 3 razy dziennie może zastąpić doustne leki przeciwhistaminowe. Nierafinowany olej z czarnuszki może łagodzić zmiany atopowe na skórze. Poprawiając jej ogólny stan, łagodzi stan zapalny, pozwalając uniknąć sterydoterapii. Można dodać łyżeczkę oleju z czarnuszki do kąpieli, praktycznie od urodzenia. Również stosowanie na skórę po kąpieli, a w ciągu dnia 2-3xdziennie, szczególnie na wieczór z powodu intensywnego aromatu.

Jest jedno ale…

O którym wiedzą wszyscy, którzy z dobrodziejstwa czarnuszkowego oleju korzystają. Mianowicie smak jest wyrazisty, intensywny, pachnie pięknie, ale często maluszki odmawiają picia. Właśnie ze względu na ostry posmak, jednak ogromne bogactwo ukryte w tym ciemnym płynie jest warte starań. Można podawać go z miodem, sokiem z malin, popić wodą, albo serwować na kromce chleba, czy z jogurtem. Olej z czarnuszki można podawać od razu podczas rozszerzania diety, czyli po 6 miesiącu od 0,5-1 łyżeczki, ta dawka jest odpowiednia w wieku 0,5-3lat, 1-2łyżeczki 3-7lat, 2-3 łyżeczki dzieci starsze i dorośli. Olej z czarnuszki można stosować cały rok, szczególnie w okresach infekcyjnych, czyli od września do kwietnia, nie trzeba robić przerw w przyjmowaniu.

Olini zachwyca w każdym calu

Olini, jako olejarnia zachwyciło mnie jeszcze jedną rzeczą, bardzo lubię, kiedy produkty nie tylko mi smakują, ale kryją „coś więcej”. Dzięki nim dowiedziałam się, jak powinien wyglądać i smakować olej wysokiej jakości. Tłoczenie na zimno? To za mało, olej powinien być nierafinowany, nieoczyszczony i niefiltrowany. Równie istotny jest sposób przechowywania, ciemna butelka jest niezbędna, by tłuszcz nie ulegał przemianom chemicznym. Niesamowite jest, że oleje są produkowane na zamówienie-nie stoją na półkach, nie wiadomo jak długo. Tłoczone na bieżąco, z niewielkiej partii polskich ziaren, jakby tłoczone specjalnie dla nas „custom made” i z tej konkretnej partii ziaren olej posiadamy tylko my. Po otworzeniu butelki unosi się świeży zapach i widać piękny złocisty kolor, a smak kompletnie nieporównywalny ze sklepowymi odpowiednikami. Dostawa jest błyskawiczna-paczka dociera na następny dzień od wysyłki. Bezpiecznie, bo każda buteleczka jest pakowana w praktycznym styropianowym opakowaniu.

Tutaj każdy element jest istotny i podawany z troską, aż chce się jeść! Może to nie żelki, czy cukierki, ale uważam, że to my rodzice powinniśmy nauczyć nasze dzieci smakować i odróżniać produkty wysokiej jakości i żadne suplementy tego nie zastąpią. Namawiam, by przestać chodzić na skróty wybierając produkty witaminowe, może zdrowa dieta jest bardziej wymagająca. Jednak to wybór jak między fastfoodem, ale głębokim odżywianiem. Prawidłowe nawyki to inwestycja zdrowotna na lata. Na koniec muszę też dodać, że w ramach akcji #karmiejemwszystko oleje to ŚWIETNY wybór, a olej z czarnuszki to w okresie ciąży i karmienia piersią bezpieczny sposób na wsparcie dla odporności!

 

UWAGA! W sklepie Olini czeka Was rabat-10% na wszystkie produkty Olini, na kod: MamaLekarz  ważny do niedzieli 22.04.2018r.