Hasło: sepsa i zapalenie opon mózgowych(ZOMR) budzi w większości ludzi graniczny lęk i panikę. Tematy często poruszane przez media, gdyż odwołują się do naprawdę skrajnych i często dramatycznych przypadków. Jedną z najczęstszych przyczyn sepsy i ZOMR są menigokoki. Dlaczego więc szczepienie, które jest przed nimi najlepszą ochroną znajduje się dopiero na trzecim miejscu popularności szczepień zalecanych wybieranych przez rodziców? O co w tym chodzi?

Co to są, te meningokoki?

Neisseria meningitidis to bakteria z grupy paciorkowców, zwana popularnie meningokokiem. Mamy różne typy tego drobnoustrojw, spośród 13 rodzajów otoczkowych, 6 stanowi przyczynę niemal wszystkich zachorowań na świecie (A, B, C, W135, X i Y) W Polsce to głównie grupy B i C (ta ostatnia odpowiedzialna jest za około 30% wszystkich zachorowań).

Bakteria powoduje groźną inwazyjną chorobę meningokokową (IChM) przebiegającą najczęściej w postaci właśnie:

  • sepsy, czyli uogólnione zakażenie krwi z ciężkimi objawami ze strony jedno czasowej dysfunkcji wielu narządów (śmiertelność nawet do 20-30%)
  • meningokokowego zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (śmiertelność ok. 5-13%);
  • często objawy sepsy maskują objawy zapalenia, które ją poprzedza np. zapalenie ucha, gardła, płuc, wsierdzia, czy zakażenie układu moczowego również spowodowane przez neisseria.

Kto jest najbardziej narażony?

Sepsa, zapalenie opon mózgowych a szczepienia na menigokoki.

źródło: koroun.edu.pl

Największe ryzyko dotyczy maluchów w pierwszym roku życia, znaczne narażenie utrzymuje się do 5 roku życia. Zagrożenie powraca u młodzieży w wieku 16-20, jednak może dotyczyć każdej grupy wiekowej.

 

Jak się zarażamy ?

W dość  charakterystyczny sposób, bo często nie z osobą chorą, ale z bezobjawowym nosicielem głównie w wyniku kontaktu. Najczęściej drogą kropelkową z wydzieliną z górnych dróg oddechowych (kaszel, kichnięcie) bezpośrednio(np. pocałunek w usta, oblizywanie smoczka) lub pośrednio (wspólne naczynie do picia, sztućce) . Ryzyko zakażenia dziecka, którego współ- domownik zachorował, wzrasta aż 500-800 razy niż przeciętne.

UWAGA

Jeżeli Twoje dziecko miało bliski kontakt z osobą chorującą na inwazyjną chorobę meningokokową. Zgłoś to jak najszybciej lekarzowi! Korzystne jest profilaktyczne podanie antybiotyku skutecznie eliminującego nosicielstwo, by zmniejszyć ryzyko zachorowania!

UWAGA

Jakie są objawy?

Symptomy są niezwykle zróżnicowane i na początku infekcji często nie wskazują na nic poważnego, ani…konkretnego. Co więcej często wszystko zmieniają się w piorunująco szybkim tempie. Najczęściej dziecko nie ma apetytu jest senne, drażliwe, nawet płaczliwe, wszystkiemu towarzyszy gorączka oraz wymioty. Rodzice podejrzewają nagłe zatrucie, ponieważ objawy pojawiają się w przeciągu krócej niż doby. Jednak po kilku godzinach pojawiają się niepokojące, niecharakterystyczne sygnały: nienaturalny kolor skóry, wybroczyny, ból gardła, spada napięcie mięśniowe. Często jest to przyczyną paniki i bardzo dobrze, bo proces prowadzi do trudności z oddychaniem, a nawet utraty przytomności. Należy niezwłocznie zgłosić się do szpitala, bez wczesnego rozpoznania i leczenia inwazyjnej choroby meningokokowej śmiertelność może sięgać 70-80% !

Menigokoki, a sprawa Polska

Inwazyjna choroby meningokokowa w Polsce występują rzadko na skalę Europy, rocznie to około 300-500 zachorowań. Zapadalność podlega cyklicznym wahaniom, dążąc na szczęście do coraz większej redukcji przypadków. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wskaźnik zapadalności był największy w 2007 roku (1,03/100 000), nieco mniejszy w 2009 (0,80/100 000), a w 2014 roku osiągnął poziom 0,49/100 000.

Jakie mamy szczepionki?

Inwazyjna choroba meningokokowa jest pełna skrajności, z jednej strony zdarza się rzadko, ale jeśli już do niej dojdzie, najczęściej prowadzi do stanu zagrożenia życia. Sprawę dodatkowo komplikuje problem: którą szczepionkęwybrać? Na rynku mamy do czynienia z kilkoma preparatami o bardzo zróżnicowanym składzie:

 

Sepsa, zapalenie opon mózgowych a szczepienia na menigokoki.

źródło: koroun.edu.pl

Dlaczego jest ich AŻ tyle? To, co je łączy to fakt, że zawierają nieżywe fragmenty bakterii, są natomiast podzielone ze względu na serotyp, jaki w sobie zawierają. W zależności od wieku dziecka ryzyko zachorowania zmienia się, w 1 roku życia chorobę najczęściej wywołuje podtyp B, od 9 miesiąca przez cały 2 rok życia najgroźniejsza staje się serogrupa C.

Poza tym około 10% populacji jest nosicielami Neisseria meningitidis, w Polsce są to głównie serotypy: A, W-135, Y, a zachorowania nimi wywołane stanowią w naszym kraju niewielki odsetek (głównie u osób w starszym wieku). Jednak te same podtypy: A, C,W, Y są najbardziej zakaźne w krajach Afryki, Azji i USA.

Jaką szczepionkę wybrać?

Jak widać nie ma jednego rozwiązania-inna szczepionka jest odpowiednia w pierwszych miesiącach, odmienna w drugim roku życia, czy dla dorosłych, a jeszcze inną warto rozważyć w związku z podróżowaniem na inne kontynenty. Wszystko też zależy od wieku dziecka, w którym zdecydujemy się na szczepienie, od tego kryterium jest uzależniona również ilość dawek, co ilustrują tabelki poniżej:

Sepsa, zapalenie opon mózgowych a szczepienia na menigokoki.

Sepsa, zapalenie opon mózgowych a szczepienia na menigokoki.

źródło: mp.pl

Czy ja szczepię?

Tak, mimo że szczepienie na menigokoki nie chronią przed innymi czynnikami sepsy i zapalenia opon mózgowych (czyli pneumokokami, pałeczką Hib) Jednak po szczepieniach obowiązkowych i przeciwko pneumokokom, są ostatnim, niezbędnym elementem płaszcza ochronnego.

Szczepię, bo mój synek chodzi do żłobka, a niedługo będzie miał rodzeństwo i chcę chronić ich obu. Nie chcę się martwić, czy wysoka gorączka przypadkiem nie skończy się sepsą. Choć tak naprawdę przyczyną jest…historia poniżej.

Ku przestrodze

Od dziecka bałam się dwóch rzeczy: kleszczy i zapalenia opon mózgowych. W mojej rodzinie krążyła dramatyczna opowieść o chłopcu, którego osobiście znałam. Tym bardziej realne i przerażające było jego doświadczenie.Między nami było 5 lat różnicy, malec niedługo po pójściu do przedszkola wrócił z wysoką gorączką. Rodzice nastawieni na częstsze infekcje podali mu lek przeciwgorączkowy. Po kilku godzinach wymiotów, na ciele malucha pojawiły się czerwone wybroczyny. Nie wyglądały jak żadna znana im wysypka i to zmotywowało Mamę, by pojechać na izbę przyjęć. Już w samochodzie chłopczyk przelewał się przez ręce, a w szpitalu zaczął się dusić. Szybka interwencja rodziców, reakcja lekarzy i dożylne podanie antybiotyków uratowało przedszkolakowi życie. Przez lata to wydarzenie wspominane mroziło krew w żyłach.

To jeszcze nie koniec…

Niestety historia tutaj się nie kończy, kiedy już wszyscy zapomnieli o dramatycznych doświadczeniach, po 7 latach od incydentu zaczęły się trudności w szkole. Chłopiec, który dotąd wszystko rozumiał w lot, kończył klasy z czerwonym paskiem zaczął mieć problemy z koncentracją, liczeniem, doszły problemy emocjonalne. Najpierw wszyscy zrzucali to na karb okresu dojrzewania, aż któregoś dnia wrócił ze szkoły z urazem głowy. Przy okazji wykonano mu CT i obraz wszystkich zszokował, okazało się, że ma wodogłowie normotensyjne. Bardzo rzadka przypadłośći pojawiająca się na ogół w starszym wieku. Chyba że w przeszłości doszło do zapalenia opon mózgowych. Dolegliwość polega na zaniku komórek mózgowych- istoty szarej z powodu wysokiego ciśnienia płynu mózgowo-rdzeniowego, który nie ma innego ujścia. Stąd wszystkie problemy w szkole i niestety sytuacja jest nieodwracalna. Już jako dorosły człowiek boryka się z trudnościami wynikającymi z choroby przebytej w przeszłości. Niestety…Zapalenie opon mózgowych jest groźne również z powodu powikłań, które mogą się pojawić…a których nikt nie jest w stanie przewidzieć…

Ci rodzice nie cofną czasu, co więcej nie jest to ich wina. Nie zrobili nic złego, stanęli na wysokości zadania, uratowali swoje dziecko, dzięki szybkiej reakcji. Nie mogli nic więcej zrobić, w tamtym czasie nie było szczepień, ale teraz są. My mamy wybór.